5-letnia Kalinka, jak na prawdziwie dorosłą damę przystało, zażyczyła sobie w swoim pokoju prawdziwie dorosłe łóżko. Miało być duże (żeby mama w nocy mogła się też zmieścić 😉 ), wygodne, dobre do skakania (i ja to absolutnie rozumiem!). Gdy usłyszałam o tym skakaniu od razu oczami wyobraźni wróciłam do zajawki z niegdyś ukochanego serialu, a mianowicie “Pełna chata”. W intro mamy ujęcie, gdzie jedna z sióstr Olsen skacze po swoim łóżku i ląduje miękko na pupie, o jeżu kolczasty, jak ja wtedy chciałam mieć takie prawdziwe, amerykańskie, dobre do skaknia łóżko! Oddałabym wtedy za nie pewnie swój roczny przydział Kukuruku (czy ktoś jeszcze pamięta te najlepsze pod słońcem wafelki?!) i ulubione getry w dalmatyńczyki. No więc, gdy tylko usłyszałam, że ma być dobre do skakania, to wiedziałam, że wielkie, piękne łoże stanie na samym środeczku, żadne tamprzytulone do ściany, ale pięknie widoczne, tak prawdziwie jak to pokazują nam w tych zagranicznych produkcjach 😀

No ale pojawił się nieiwielki problem, bo z kolei rodzice bardzo chcieli, żeby w tym pokoju było dużo miejsca do przechowywania- i na rzeczy codzienne, i na takie, jak to się mówi, od wielkiego dzwonu. Co z z tego wyszło? Czy podołałam, a pokój spełnia wymagania 5-letniej, dużej już panny? Zaraz zobaczycie, ale zanim pokażę, co finalnie zostało stworzone, to dodam tylko, że Kalinka jest fanką zwierzątek i wycieczek, najlepiej tych po górach, bo bakcyla do nich złapała od rodziców. Mam nadzieję, że i Wam uda się w tym projekcie odnaleźć wzystko to, co kocha jego mała właścicielka.

Przed Wami on- nie za różowy, nie za słodki, aczkolwiek dziewczęcy, delikatny, taki który będzie rósł razem z Kalinką, mówiąc krótko-pokój szyty na miarę 🙂

 

Jeśli i Wy marzycie o pokoju stworzonym z myslą o preferencjach Waszych i Waszych maluchów, to chętnie Wam w tym pomogę, kontaktować się można choćby o TU 🙂

 

Author

Write A Comment

Przypnij