Nina i Lila to dwie małe damy, którym rodzice okazali wielkie serca i oddali swoją większą sypialnię, a sami przenieśli się na mniejszy kwadrat 😉 Była to idealna okazja do tego, żeby pokój zaprojektować pod obecne potrzeby dziewczyek, ale tak, żeby w przyszłości wystarczyły niewielkie zmiany (np. wstawienie biurek) i można było w nim wygodnie funkcjonować również w okresie szkolnym. Miało być dziewczęco, ale absolutnie nie różowo, ten mógł się pojawić jedynie w dodatkach, a że mamie Kasi podoba się styl boho, to właśnie takie elementy znalazły się w tym dziecięcym królestwie.

Nie przepadam za obstawianiem meblami ścian i zostawianiem pustego środka, o czym wielokrotnie pisałam. Lubię, gdy całe wnętrze jest wykorzystane i dobrze rozplanowane, no i gdy, w nawet takim małym metrażu, mamy wydzielone strefy- tu akurat  strefę spania i strefę zabawy. Dziewczynki mają pelnowymiarowe łóżka, które stoją na tyle blisko, żeby miały siebie na wyciągnięcie ręki, a z drugiej strony oddzielone są wiklinową etażerką, żeby każda miała odrobinę prywatnosci.

Druga strona zabudowana jest w liczne miejsca do przechowywania zabawek i oddawania się malowniczym uciechom 😉 Łatwa segregacja pozwoli na (miejmy nadzieję) utrzymanie porządku i łatwe odnajdywanie zabawek.

Różowy pojawia nam się na dywaniku, zasłonach i pojemnikach, czyli wyłącznie w ruchomych i łatwo wymienialnych elementach 😉

Myślicie, że dziewczynkom się spodoba?:)

 

Author

Write A Comment

Przypnij