Kto by nie chciał mieć pokoju, w którym może zamknąć się przed całym światem, wziąć książkę z całkiem pokaźnej biblioteczki i zaszyć się na kanapie/fotelu albo obejrzeć w spokoju film, gdy w salonie rozgrywają się kolejne mistrzostwa czegośtam w piłce nożnej? Albo  popracować lub chociaż poudawać, że człowiek pracuje, no i żeby, w związku z tym, inni dali mu święty spokój.. No chyba każdy, a przynajmniej pokaźny ogrom tych, których znam. I wcale nie są to osoby, które pracują z domu, prowadzą w nim działalność, czy robią “drugi etat”, bo pracy  w biurze tyle, ze spokojnie obdzieliłoby się sąsiadów z co najmniej 3 pięter, a i połowie pracowników z pobliskiej Biedronki też by się udało coś przydzielić. Nie, takie miejsce chce każdy, kto ma sporo książek i marzy o miejscu, które będzie do tejże przyjemnej czynności przeznaczone, któś, kto nie chce robić rozgardiaszu plątaniną kabli w salonie (jak ja tego nie znoszę), czy po prostu ktoś, kto najwyczajniej w świecie ma takie widzimisię 😀 Więc jeśli macie dodatkowy pokój w mieszkaniu i nie wiecie, na co go przeznaczyć (a mąż nie zgadza się, żeby zrobić w nim garderobę albo pokój dla 10 przygarniętych ze schroniska kotków), to ja proponuję zrobić w nim, jak tutaj, pokój rozrywki i pracy- tak wiem, niby ciężko to sobie wyobrazić, bo jak to? Rozrywka i praca? Razem? To jak jednorożec albo yeti, każdy słyszał, ale naukowych dowodów potwierdzających istnienie jakoś nikt nie wyciaga (a może już są i tylko mnie coś ominęło? Dajcie koniecznie znac!) Ale jednak się da. A co więcej, da się tam zrobić nawet pokój, który w razie najazdu gości, posłuży nam jako dodatkowa sypialnia!

A jak to się da? Ano, sami spójrzcie- biele, drewno, szarości i zieleń, która pomaga się skupić na pracy <3

 

Author

Write A Comment

Przypnij